Loading...

Elektroniczna dokumentacja medyczna – czy będzie później? - 08.06.2021

Dzięki wymianie elektronicznej dokumentacji medycznej lekarz rodzinny mógłby kartę wypisu ze szpitala automatycznie zaciągnąć do swojego systemu wraz ze wszystkimi wynikami badań i zaleceniami, a pacjent nie musiałby jej przynosić w formie papierowej. Takie udostępnianie informacji miało ruszyć 1 lipca br. Z projektu tarczy prawnej wynika, że zostanie przesunięte o pół roku, bo placówki i dostawcy oprogramowania nie są gotowi. Ministerstwo Zdrowia zapewnia jednak, że przesunięcia nie będzie.

1 lipca 2021 roku miała  ruszyć elektroniczna wymiana  pomiędzy placówkami określonej elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM). Zgodnie z art. 56 ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia i rozporządzeniem w sprawie rodzajów elektronicznej dokumentacji medycznej  lekarze mieli zyskać elektroniczny dostęp do:

  • informacji o rozpoznaniu choroby, problemu zdrowotnego lub urazu, wynikach przeprowadzonych badań, przyczynie odmowy przyjęcia do szpitala, udzielonych świadczeniach zdrowotnych oraz ewentualnych zaleceniach – w przypadku odmowy przyjęcia pacjenta do szpitala;
  • informacji dla lekarza kierującego świadczeniobiorcę do poradni specjalistycznej lub leczenia szpitalnego o rozpoznaniu, sposobie leczenia, rokowaniu, ordynowanych lekach, środkach spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobach medycznych;
  • karty informacyjnej z leczenia szpitalnego;
  • karty badania diagnostycznego.

Wszystko jednak wskazuje, że wymiana EDM nie ruszy. W projekcie tzw. tarczy prawnej, w wersji z 20 maja 2021 roku, do którego dotarło Prawo.pl wynika bowiem, że termin ten zostanie przesunięty o pół roku – z 1 lipca 2021 roku na 10 stycznia 2022 roku. Tego dnia ma dopiero wejść obowiązek raportowania danych o zdarzeniu medycznym. Z takiego przesunięcia wdrożenia EDM cieszą się lekarze, choć niektórzy wskazują, że z punktu widzenia pacjenta lepiej by było, aby cyfryzacja ruszyła. Ze stanowiska Ministerstwa Zdrowia przesłanego do redakcji już po publikacji artykułu wynika jednak, że procedowana zmiana dotyczy wyłącznie terminu przekazywania z bazy o zdarzeniach medycznych informacji na potrzeby rozliczeń z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Czy EDM ruszy dopiero w styczniu 2022 roku

Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu likwidowania barier administracyjnych i prawnych mających wpływ na funkcjonowanie obywateli i przedsiębiorców, do którego dotarło Prawo.pl, przewiduje wprowadzenie też zmian w ustawie o systemie informacji w ochronie zdrowia. Zgodnie z nimi obowiązek przekazywania do Systemu Informacji Medycznej danych o zdarzeniu medycznym oraz zapewnienia możliwości dokonywania wymiany danych zawartych w elektronicznej dokumentacji medycznej zostanie przesunięty z 1 lipca 2021 r. na 10 stycznia 2022 roku. Jednocześnie jednak placówki biorące udział w pilotażu wdrażanie EDM dane o zdarzeniach medycznych niezbędne do rozliczania świadczeń opieki zdrowotnej będą obowiązane przekazywać Narodowemu Funduszowi Zdrowia o rok dłużej, czyli do 10 stycznia 2023 r. Czy tak będzie nie ma jednak pewności. Już po publikacji artykułu Ministerstwo Zdrowia poinformowało Prawo.pl, że nie planuje zmiany terminu wdrożenia wymiany elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) oraz przekazywania do SIM danych zdarzeń medycznych przetwarzanych w systemie informacji. – Aktualnym pozostaje termin 1 lipiec 2021 roku – mówi Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska z Ministerstwa Zdrowia. Procedowana przez Ministerstwo Zdrowia zmiana dotyczy wyłącznie terminu przekazywania z bazy o zdarzeniach medycznych informacji na potrzeby rozliczeń z Narodowym Funduszem Zdrowia. Projekt zmiany zakłada przesunięcie terminu z 10 stycznia 2022 na 1 styczeń 2023.

– Z jednej strony przesunięcie terminów wdrożenia EDM uspokoiłoby lekarzy, bo zdaję sobie sprawę, że nie jest możliwe dotrzymanie obecnych przez wszystkie podmioty – ocenia Tomasz Zieliński, lekarz rodzinny, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego. – Z drugiej strony jak zaczniemy przesuwać, to okaże się, że nawet za pół roku usługodawcy nie będą gotowi. Dlatego lepiej zacząć wdrażać EDM, nawet jak tylko 15 proc. podmiotów będzie do tego gotowa. Wówczas dla dobra pacjenta zmobilizujemy dostawców oprogramowania do jego dostosowania do nowych wymogów, a świadczeniodawców do tworzenia dokumentacji elektronicznej i jej wymiany – uważa wiceprezes Zieliński.

Dlaczego jego zdaniem jest to takie ważne? Obecnie wiele podmiotów medycznych prowadzi dokumentację medyczną elektroniczną, ale nie udostępnia jej elektronicznie. Na przykład pacjent po pobycie w szpitalu musi fizycznie dostarczyć do lekarza POZ wypis, a ten przepisać dane do swojej dokumentacji. – Pacjenci często nie dostarczają wypisów, gubią je, a lekarzowi nie są w stanie przekazać wszystkich informacji. Gdyby funkcjonowała wymiana elektroniczna lekarz POZ mógłby pobrać kartę informacyjną do swojego systemu wraz ze wszystkimi wynikami badań i zaleceniami – tłumaczy Tomasz Zieliński.

Lekarz POZ mógłby też mieć informacje o wynikach wizyty swojego pacjenta, którego skierował do specjalisty, np. kardiologa, diabetologa, ortopedy, itp. Docelowo więc dokumentacja medyczna byłaby udostępniona w systemie informatycznym, także wyniki badań diagnostycznych, co pozwoliłoby na jej zaciąganie do własnych systemów. Dziś bowiem wielu lekarzy może podejrzeć wyniki zleconych badań w systemie laboratorium, ale nie może ich automatycznie ściągnąć do swojej systemu. Ktoś musi fizycznie je przepisać. Okazuje się jednak, że wymiany dokumentacji elektronicznej szybko nie będzie, i są ku temu racjonalne powody. – Nie negujemy cyfryzacji, ona musi nastąpić, ale musimy się do niej dobrze przygotować, a administracja rządowa powinna nam w tym pomóc, bo jest to trudny i kosztowny proces – uważa Andrzej Cisło, wiceprezes Naczelnej Rady lekarskiej.

Dlaczego Naczelna Rada Lekarska zabiegała o przesunięcie terminu

Jeszcze 19 maja 2021 roku Anna Goławska, wiceminister zdrowia, zapewniała Naczelną Radę Lekarską, że Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia potwierdzają gotowość prawną i organizacyjną do wdrożenia Elektronicznej Dokumentacji Medycznej (EDM) oraz raportowania o zdarzeniach medycznych. – Istotnym jest, aby jak największa liczba placówek osiągnęła gotowość w tym zakresie. Wraz z kolejnymi podmiotami leczniczymi, które sukcesywnie podłączają się do funkcjonalności wymiany EDM i zdarzeń medycznych, pracujemy intensywnie nad tym, aby była ona w pełni dostępna w wymiarze ogólnopolskim od 1 lipca bieżącego roku – podkreślała wiceminister.

Naczelna Rada Lekarska zwróciła się do Ministerstwa Zdrowia z prośbą o rewizję planów co do terminu rozpoczęcia wymiany EDM na początku kwietnia, a w maju ponowiła prośbę. – Z naszego rozeznania wynika bowiem, że nie wszystkie dokumenty EDM mają we wszystkich aplikacjach zaimplementowane wymagane szablony – tłumaczy Andrzej Cisło, wiceprezes NRL. – Dokument EDM musi być prowadzony w jednolitym formacie określonym przez zdefiniowany centralnie szablon, musi być podpisany jednym z przewidzianych  przez ustawę o systemie informacji w ochronie zdrowia rodzajów podpisu elektronicznego. I o ile e-receptę oraz e-skierowanie można wystawić w publicznym systemie gabinet.gov.pl, o tyle dokument określony w rozporządzeniu w sprawie EDM wymaga posiadania programu gabinetowego do prowadzenia dokumentacji medycznej – tłumaczy wiceprezes. Lekarze rodzinni zwracają też uwagę na inny problem. – Do wymiany EDM potrzebne jest szybkie i stabilne łącze internetowe. Niestety, nadal jest wiele białych plam. W mojej gminie światłowodu nie ma i długo nie będzie. Infrastruktura światłowodowa powinna być priorytetem – mówi Adam Boruch, lekarz specjalista medycyny rodzinnej.

Brak centralnego repozytorium

Ponadto e-dokumentację trzeba gdzieś przechowywać, w jakimś repozytorium. Część dostawców usług umożliwia przechowywanie jej w chmurze, ale nie wszyscy. Taka usługa ponadto kosztuje. – Mamy więc sytuację, w której część placówek medycznych dysponuje oprogramowaniem w postaci systemów gabinetowych, ale zaledwie niewielki procent tych systemów zawiera w sobie repozytorium EDM, bez którego wymiana dokumentów nie istnieje – tłumaczy wiceprezes Cisło.

NRL od 2017 roku postuluje przygotowanie publicznego repozytorium, które zapewni bezpieczeństwo danych. Plany jego powstania, ale dopiero pod koniec 2026 roku, są zapisane w Krajowym Planie Odbudowy. – W tej sytuacji jednak nie wydaje się celowe tworzenie teraz repozytoriów na bazie usługi komercyjnej po to, aby w momencie powstania centralnego przenosić do niego zgromadzoną wcześniej dokumentację EDM – mówi wiceprezes Cisło.  Anna Goławska, wiceminister zdrowia, uważa jednak, że wdrożenie EDM nie może zostać uzależnione od wprowadzenia centralnego repozytorium. Póki co mają powstać repozytoria regionalne, które skupiałyby wszystkie jednostki ochrony zdrowia w województwie, bez względu na ich status organizacyjny (nie tylko szpitale, ale też placówki podstawowej opieki zdrowotnej) oraz własność (publiczna/prywatna). Tyle, że tu pojawia się problem, że wojewódzkie platformy nie są ze sobą zintegrowane, i lekarz z poznańskiego nie ma jak pobrać dokumentacji z pomorskiego.

Cyfryzacja kosztuje, a wsparcie jest tylko dla przychodni rodzinnych

– Inwestowanie w cyfryzację napotyka też  na problemy wynikające z pandemii, a wsparcie NFZ ograniczone jest do placówek POZ oraz biorących udział w pilotażach, a perspektywa wykorzystania w tym celu środków unijnych – zaledwie mgliście zarysowana – ocenia Andrzej Cisło. Zgodnie bowiem z zarządzeniem NFZ o dofinansowane na cyfryzację, w tym serwery, oprogramowanie, mogą się ubiegać tylko przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej. Tymczasem to bardzo dużo przychodni specjalistycznych nadal prowadzi dokumentację tylko w formie papierowej, i to one potrzebują wsparcia.  A z listów nadsyłanych do NRL, jak też z opinii, jakie płyną z okręgowych izb lekarskich widać, że prowadzący podmioty i praktyki mają świadomość nadchodzącej „nowej cyfrowej ery” w prowadzeniu dokumentacji, jednak na plan pierwszy obecnie wybija się przetrwanie ich placówek w obliczu pandemii. Dlatego też NRL przygotowała stanowisko w sprawie EDM, w którym stwierdza, że wdrożenie EDM od lipca jest niemożliwe.

Źródło Prawo.pl